4/23/2021

4/23/2021

"Prawdziwa kuchnia japońska" Sonoko Sakai - recenzja książki + przepis na szybką zupę miso

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak kilka dni temu do mojej kulinarnej biblioteczki dołączyła książka o kuchni japońskiej "Prawdziwa kuchnia japońska" Sonoko Sakai. 


Podstawowe informacje: 

Autor: Sonoko Sakai

Tytuł: Prawdziwa kuchnia japońska. Proste potrawy, oryginalne smaki 

Wydawnictwo: ZNAK 

Data wydania: 14 kwietnia 2021 

Oprawa: twarda 

Ilość stron: 302

Cena: (okładkowa 59,99 zł)


Muszę przyznać, że kiedyś kuchnia japońska stanowiła dla mnie temat baaaardzo odległy i egzotyczny. Dość "dziwne" połączenia smakowe (zwłaszcza w kwestii deserów: kluskowate, ryżowe czy mączne, słodkie "ulepki") i produkty o bardzo obco brzmiących nazwach przez długi czas były dla mnie zagadką. I poniekąd nadal są, choć jakiś czas temu zaczęłam się z tą kuchnią oswajać i bardzo mocno z niej czerpać (ostatnio na przykład nie potrafię oprzeć się połączeniom miso w deserach, to jest coś tak absolutnie niesamowitego, że trudno opisać to słowami, jeśli jeszcze nie próbowaliście, a będziecie mieli okazję - nie wahajcie się!). 

Oczywiście sushi, ramen czy miso znamy wszyscy i większość z nas je kocha. Ale istnieje przecież jeszcze cała masa innych japońskich wspaniałości, które znamy zdecydowanie gorzej. Ale możemy poznać dzięki "Prawdziwej japońskiej kuchni" :-) Zresztą mam wrażenie, że w tej książce rzecz nie idzie o konkretne potrawy, ale raczej o styl japońskiej kuchni. Mnie zawsze fascynowała swego rodzaju "oszczędność i surowość" tej kuchni. Z prostych składników, które na pierwszy rzut oka wydają się mało atrakcyjne (fermentowana soja na przykład) powstaje potrawa, której smak ma w sobie coś tak niezwykłego, hipnotyzującego i wielowarstwowego, że nie sposób tak po prostu ją zjeść, ona wymusza, aby poświęcić na konsumpcję należytą uwagę, coś jak z ceremonią picia herbaty. Dlatego w meandry japońskiej kuchni naprawdę warto się zapuścić, z pewnością będzie to niesamowita podróż, zwłaszcza, gdy ma się tak dobrego przewodnika jak Autorka tej książki.

Jeśli chodzi o budowę książki, to na początek czeka na nas kilka krótkich rozdzialików wprowadzających w temat kuchni japońskiej dotyczących zasad japońskiej sztuki kulinarnej i wyposażenia kuchni. Następnie zaglądamy do spiżarni, gdzie zgłębiamy informacje i wskazówki na temat podstawowych składników japońskiej kuchni: bulionu dashi, wodorostów, ryżu (a także innych zbóż), makaronu i chleba (to na pierwszy rzut oka zabrzmiało może dość swojsko, ale pamiętajmy, że jesteśmy w Japonii, więc chodzi o makarony takie jak soba, ramen, udon czy mleczny chlebek Hokkaido).  Idąc dalej przechodzimy do świata soi i jej pochodnych, jajek (w tym marynowanych), różnego rodzaju kiszonek (jak np. amazu shoga czyli kiszony imbir, umeboshi czyli kiszone śliwki), a na koniec także informacje o czymś, co nadaje charakteru każdej potrawie: przyprawach i ziołach. W każdym z powyższych rozdziałów mamy do dyspozycji kilka propozycji przepisów przygotowania poszczególnych składników. Z takim arsenałem możemy przystąpić do gotowania właściwego. 

Przepisy na potrawy właściwe są bardzo zróżnicowane, znajdziemy tu propozycje zarówno na aromatyczne zupy, kulki ryżowe (onigiri) ale także pomysły na japońskie wersje grillowanego kurczaka czy bakłażana. Są pierożki gyoza, sałatka z makaronem soba, ale jest także na przykład japońskie kurczak curry. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. 

Druga część książki to przepisy na:

  • potrawy słodkie - i to jest niesamowicie ciekawy i kreatywny zbiór przepisów. Mamy tu klasyczne propozycje śniadaniowe, bardzo dobrze nam znane na co dzień, ale  z wyraźnym, japońskim akcentem, jak na przykład: domowa granola ze szczęśliwymi fasolkami, naleśniki okara (z sojowych wytłoczyn) z syropem borówkowym, gofry mochi ze smażonym kurczakiem i klonowym yuzu kosho, czy owsianka z dynią kabocha i imbirem
  • warzywa i zboża 
  • ryby 
  • mięso 
  • pierożki, makarony i wytrawne naleśniki 
  • łodycze 
  • napoje  

 



Podsumowując, książka jest przede wszystkim naprawdę niezwykle ciekawa. Tematyka kuchni japońskiej jest przeogromna, ale tutaj mamy fajny, skondensowany wycinek, który umożliwia nam spojrzenie na ten temat bez poczucia chaosu i zagubienia. 

Odnośnie samego wydania: twarda oprawa, duży format, prosta, bardzo przyjemna i funkcjonalna szata graficzna, a do tego piękne, apetyczne zdjęcia. Dokładnie taka, jaka być powinna nowoczesna, piękna książka kulinarna, którą warto mieć w swojej biblioteczce.

Jeśli miałabym określić jakieś słabsze strony książki to bardzo mała ilość przepisów wege. Większość przepisów jest mięsna, ja akurat nie mam z tym problemu, ale warto wziąć to pod uwagę. 

Całościowo jednak bardzo polecam! To pozycja zdecydowanie warta uwagi.


A na koniec dorzucam od siebie super szybki przepis na zupę z miso z dodatkami. 

Składniki (na 2 porcje):

  • 500 ml wody 
  • 2 łyżki pasty miso 
  • 4-5 łyżek sosu sojowego 
  • papryczka chilli 
  • 2 jajka 
  • 1 marchewka 
  • 6 grzybów shitake 
  • około 120-150 g makarony soba 
  • sezam


Wykonanie:

Jajka gotujemy na półtwardo.  

Makaron przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. 

Grzyby shitake zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na 15 minut, płuczemy.

Pastę miso mieszamy z wodą, zagotowujemy wraz z posiekaną papryczką chilli. Dodajemy grzyby shitake i całość gotujemy 10 minut. Doprawiamy sosem sojowym. 

Marchewkę kroimy w cienkie paseczki. Dodajemy do wrzącej zupy, odstawiamy na 3-4 minuty. 

Do misek nakładamy makaron, zupę z marchewką i grzybami shitake, układamy połówki jajka, posypujemy sezamem. 


 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza